Kilka dni temu polskie media obiegła wiadomość o wycofaniu się Komisji Europejskiej z zakazu rejestracji spalinowych samochodów osobowych i dostawczych od 2035 r. W praktyce jednak utrzymane zostały nierealne i ekstremalnie kosztowne dla przedsiębiorców cele dekarbonizacji sektora transportu drogowego i przemysłu motoryzacyjnego.
– Co ciekawe, praktycznie niezauważony przeszedł opublikowany tego samego dnia przez KE projekt rozporządzenia dot. tzw. ekologicznie czystych pojazdów korporacyjnych, o którym TLP informowała już kilka miesięcy temu – zwraca uwagę Artur Kalisiak Dyrektor ds. Projektów Strategicznych w związku pracodawców Transport i Logistyka Polska. – W ramach drugiej tury konsultacji publicznych projekt ten otrzymał wiele negatywnych opinii z różnych krajów UE, ale informacja o tym nie została zamieszczona we wstępie do projektu. Zamiast tego Komisja informuje, że znakomita większość uwag była pozytywna i popierająca kierunek działań w tym zakresie, a tylko kilka opinii wyrażało ostrożność odnośnie do proponowanej, nowej regulacji.
– Konsultacje spełniły swój cel o tyle, że bardzo krytyczne uwagi przedsiębiorstw z sektora TSL, spowodowały wyłączenie flot pojazdów ciężkich z zakresu spraw regulowanych proponowanym rozporządzeniem – stwierdza Maciej Wroński Prezes TLP i dodaje: – Jest to sukces środowiska przewoźników, które aktywnie zareagowało na apel TLP, o aktywny udział w konsultacjach. Po raz pierwszy w historii unijnych konsultacji najwięcej opinii pochodziło bowiem z naszego kraju. Odsetek polskich odpowiedzi wynosił ponad 21 procent wśród wszystkich nadesłanych opinii.
Wg KE przepisy dotyczące obowiązkowego posiadania we flotach korporacyjnych określonej przez Brukselę liczby pojazdów zero- lub niskoemisyjnych są niezbędne, gdyż sprzedaż i dostępność tego typu pojazdów na unijnym rynku są zbyt małe. I tak KE postanowiła określić w drodze rozporządzenia, które w przypadku finalnej akceptacji będzie obowiązywać bezpośrednio w każdym kraju UE, że duże przedsiębiorstwa (tj. zatrudniające co najmniej 250 osób lub posiadające roczne obroty na poziomie 50 mln EUR) już od 1 stycznia 2030 r. mają posiadać w swoich flotach odpowiednią liczbę zero- i niskoemisyjnych samochodów osobowych i dostawczych (dmc do 3,5 t). Obowiązek ten dotyczy nowo rejestrowanych pojazdów i jednocześnie nie dotyczy pojazdów ciężarowych.
KE wyznaczyła każdemu państwu członkowskiemu osobno, dwa główne cele:
1. Łączny udział samochodów osobowych i dostawczych o zerowej i niskiej emisji w łącznej liczbie nowych pojazdów korporacyjnych zarejestrowanych przez duże przedsiębiorstwa na ich terytorium w każdym roku kalendarzowym jest co najmniej równy łącznym celom dla pojazdów o zerowej i niskiej emisji.
2. Udział samochodów osobowych i dostawczych o zerowej emisji w łącznej liczbie nowych pojazdów korporacyjnych zarejestrowanych przez duże przedsiębiorstwa na ich terytorium w każdym roku kalendarzowym jest co najmniej równy minimalnym celom dla pojazdów zeroemisyjnych.
W przypadku Polski określone przez KE cele wyglądają następująco:
Dla nowo rejestrowanych samochodów osobowych we flotach dużych firm:
– łączny cel udziału zero- i niskoemisyjnych pojazdów: od 2030 – 48%, od 2035 – 67%
– minimalny cel udziału pojazdów zeroemisyjnych: od 2030 – 31%, od 2035 – 56%
Dla nowo rejestrowanych samochodów dostawczych we flotach dużych firm:
– łączny cel udziału zero- i niskoemisyjnych pojazdów: od 2030 – 28%, od 2035 – 67%
– minimalny cel udziału pojazdów zeroemisyjnych: od 2030 – 25%, od 2035 – 56%
Dokładnie takie same cele jak dla Polski zostały wyznaczone dla takich krajów jak Portugalia, Rumunia, Słowacja, Litwa, Łotwa, Węgry, Grecja, Chorwacja i Bułgaria. Dla pozostałych krajów KE przewidziała wyższe wartości.
Ponadto, KE zakazuje państwom członkowskim od 1 stycznia 2028 r. jakiegokolwiek wsparcia finansowego dla zakupu, leasingu, wynajmu w ramach flot korporacyjnych samochodów osobowych i dostawczych innych niż zero- lub niskoemisyjne.
Od 1 stycznia 2028 r. państwa członkowskie powinny oferować wsparcie finansowe dla korporacyjnych samochodów osobowych i dostawczych tylko w przypadku, gdy zostały one „wyprodukowane w Unii Europejskiej”. A jakie kryteria będą decydowały o fakcie wyprodukowania w UE? To KE dopiero określi w przyszłości, w ramach aktów delegowanych.
Państwa członkowskie zostały zobligowane do opracowania i przekazywania co 2 lata do Brukseli (począwszy od lutego 2028 r.) krajowych planów wskazujących jakimi środkami osiągane będą cele wyznaczone przez KE.
Z kolei od lutego 2031 r. państwa członkowskie corocznie będą musiały przekazywać do Brukseli łączną liczbę nowo zarejestrowanych przez dużych przedsiębiorców samochodów osobowych i dostawczych, łącznie z udziałem zero- i niskoemisyjnych pojazdów w danej kategorii.
Omawiany projekt będzie teraz przedmiotem prac Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej.