Ministerstwo Infrastruktury skierowało do konsultacji społecznych projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz zmianie innych ustaw. Projekt ma wprowadzić nowe zasady nakładania kar za naruszenia zasad ruchu drogowego ujawnione fotoradarami i za pomocą odcinkowego pomiaru prędkości, które obsługuje działające przy Głównym Inspektorze Transportu Drogowego, Centrum Automatycznego Nadzoru Ruchu Drogowego (CANARD).
Dotychczasową procedurę, ustalania sprawcy wykroczenia oraz nałożenia na kierowcę mandatu wraz z punktami karnymi, zastąpi postępowanie administracyjne, prowadzone co do zasady w celu nałożenia kary pieniężnej na właściciela (lub posiadacza) pojazdu.
Z tej procedury wyłączone zostaną firmy leasingowe i wynajmujące długoterminowo pojazdy. W zamian za to zwolnienie, nowe przepisy nałożą na te firmy obowiązek przekazywania danych o każdym kliencie, któremu przekażą pojazd do używania, do Centralnej Ewidencji Pojazdów.
To wyłączenie niestety nie obejmuje przewoźników i innych posiadaczy dużych flot pojazdów. To właśnie na nich mają być przerzucone dotychczasowe obowiązki urzędników z Centrum Automatycznego Nadzoru Ruchu Drogowego przy GITD. Firma zobowiązana będzie do uzyskania podpisu kierowcy na oświadczeniu o przyjęciu lub odmowie przyjęcia mandatu.
– Z praktyki wiemy, że zawiadomienia o naruszeniach ujawnionych przez fotoradary przychodzą do posiadacza pojazdu nawet po kilku miesiącach. W tym czasie kierowca może zmienić pracodawcę, odejść na emeryturę lub podjąć pracę w innym zawodzie. Uzyskanie od takiej osoby podpisu pod oświadczeniem niestety nie będzie możliwe – tłumaczy Maciej Wroński Prezes Transport i Logistyka Polska. Wroński zwraca także uwagę, iż pracodawca nie ma odpowiednich narzędzi prawnych, aby wyegzekwować podpis pod oświadczeniem, także w przypadku pozostających w stosunku pracy kierowców.
Jeśli przedsiębiorca, którego pojazdem naruszone zostały zasady ruchu drogowego, nie ustali kierowcy lub nie zdoła przekonać go do podpisania oświadczenia, w okresie 30 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o naruszeniu, to wtedy zostanie obciążony administracyjną karą pieniężną, w wysokości od 1500 do 7500 zł, w zależności naruszenia.
Nowy system nakładania kar ma zacząć działać od 1 stycznia 2028 roku.
– W pełni rozumiemy i popieramy działania zmierzające do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Niemniej nie mogą one uderzać kolejnymi kosztami w osłabioną, trwającym 3 lata kryzysem, branżę transportu drogowego. Nie może być tak, że kowal zawinił a powiesili cygana. – mówi Maciej Wroński. I dodaje: – Mamy pomysł, jak można ulepszyć ten rządowy projekt, aby zapobiec kolejnym kosztom nakładanym na polskich przewoźników, nie tracąc przy tym celu, jaki administracja chce osiągnąć.
Dlatego też Transport i Logistyka Polska przedstawi swoje uwagi i konkretne propozycje w ramach prowadzonych przez Rząd konsultacji społecznych. Mamy nadzieję, że znajdą one zrozumienie w Ministerstwie Infrastruktury, którego jednym z zadań jest także tworzenie dobrych warunków dla funkcjonowania i rozwoju sektora TSL.