Spór o prawo, czy o politykę? – czyli o MiLoG podczas spotkania TLP

Spór o prawo, czy o politykę? – czyli o MiLoG podczas spotkania TLP

Podczas spotkania TLP w dniu 24 czerwca br. poruszono kwestię weryfikacji zgodności MiLoG z prawem unijnym, ale też problemów, z którymi przedsiębiorcy z branży borykają się niemal na każdym kroku.

W środę, 24. czerwca w Warszawie odbyło się spotkanie Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”, poświęcone problemom branży logistyki i transportu w świetle wprowadzenia niemieckiej płacy minimalnej MiLoG. W spotkaniu uczestniczyli zarówno członkowie TLP, jak i zaproszeni goście. Równolegle zorganizowano również obrady ekspertów – prawników i osób odpowiedzialnych w firmach za rozliczanie MiLoG.

Spotkanie poprowadził Maciej Wroński, przewodniczący TLP. Po przywitaniu przybyłych, wraz z Jeremim Mordasewiczem z Konfederacji Lewiatan, wręczył on certyfikaty członkom TLP w związku z przystąpieniem ich organizacji do Konfederacji Lewiatan. Rozpoczynając spotkanie, Paweł Trębicki, przewodniczący Rady TLP nakreślił zebranym sytuację, jaka zaistniała w branży transportowej od początku tego roku. Jak podkreślał, nowe przepisy dotyczące płacy minimalnej w Niemczech (MiLoG) wprowadziły niemałe zamieszanie w rodzimych firmach: – Polski transport żyje jak na bombie zegarowej, która tyka od pierwszego stycznia – zauważył.

Głównym punktem spotkania było wystąpienie na temat MiLoG i jej aspektów prawnych prof. Jana Barcza, kierownika Katedry Prawa Międzynarodowego i Prawa UE w Kolegium Prawa Akademii Leona Koźmińskiego (byłego ambasadora Polski w Austrii, byłego szefa gabinetu politycznego szefa MSZ Władysława Bartoszewskiego i pracownika Państwowego Instytutu Spraw Międzynarodowych). Wymienił on główne problemy transportu, podkreślając, że związany z nimi stan napięcia w branży trwa już dosyć długo. Najwięcej czasu i miejsca w swojej prezentacji profesor poświęcił jednak na aspekt weryfikacji powyższej ustawy w świetle regulacji prawa unijnego. Jak trafnie skomentował, punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

Przede wszystkim, zwrócił on uwagę na spory problem z konkretnym zdefiniowaniem pojęć, używanych w powyższej ustawie: – Paralelne objaśnienie różnego rodzaju wątpliwości bardzo istotnych dla przedsiębiorcy: co się składa na płacę minimalną, kto jest pracownikiem…? mogłoby przyczynić się do ułatwienia obrotu prawnego. Taki długoterminowy stan niepewności jest bardzo niekorzystny – wyjaśnił.

19 maja br. Komisja Europejska wszczęła postępowanie w sprawie zgodności MiLoG z regulacjami unijnymi. Jak komentował Jan Barcz, znaczna część niemieckich przepisów nie ma szans bytu w świetle prawa unijnego. Jeżeli KE tak zasądzi, Republika Federalna Niemiec będzie miała dwa miesiące na znalezienie „wspólnego języka” z Komisją i wypracowanie nowych rozwiązań w tej kwestii. – Możliwości są dwie: albo Niemcy się temu podporządkują i w toku części nieformalnej postępowania do tego się dostosują, albo dojdzie do części formalnej i w ostateczności do skargi do Trybunału Sprawiedliwości – wyjaśnił prof. Barcz.

Zanim jednak zostanie to rozstrzygnięte przez Komisję i Trybunał, rządy obu krajów: Polski i Niemiec, powinny zawiesić stosowanie ustawy i wyjaśnić niektóre kwestie sporne z nią związane, które leżą w ich mocy. Natomiast przedsiębiorca nie ma innego wyjścia, jak podporządkować się wymogom, ale tez gromadzić wszelką dokumentację, która udowadnia jego nakłady powiązane z wymogami administracyjnymi i kontrolami przeprowadzonymi przez władze niemieckie na podstawie MiLoG oraz ewentualnie związane z nałożonymi karami grzywny, czekając na wyrok Trybunału.

Wystąpienie profesora Barcza zainicjowało dyskusję obecnych na spotkaniu ekspertów, przedsiębiorców i zaproszonych gości, m.in. przedstawicieli polskiej administracji rządowej, ambasady Niemiec i Konfederacji Lewiatan. Maciej Wroński podkreślił, że zagadnienia związane z MiLoG i jego stosowaniem są jeszcze bardziej zawiłe, niż profesor Barcz je przedstawił. Przewodniczący TLP zauważył, że pomimo chęci, przedsiębiorcy nie wiedzą, jak stosować się do MiLoG – przepisy są zbyt niejasne i niedookreślone. Podkreślił on również, że związek TLP będzie domagał się od rządu przyjęcia bardziej zdecydowanej postawy w tej sprawie.

Czy to jest spór o prawo, czy o politykę? – pytał przedstawiciela niemieckiej ambasady Władysław Frasyniuk, polityk i przedsiębiorca, były poseł na Sejm, były przewodniczący Unii Wolności i Partii Demokratycznej. – Traktujecie nas znowu jak Europę wschodnią, nie Centralną. Nasza słabość polega na tym, że w Unii Europejskiej jesteśmy biedniejszym krajem – stwierdził.

Polska już nie jest takim biednym krajem, moim zdaniem – odpowiedział dr Martin Koppernock, kierownik wydziału ds. polityki społecznej ambasady Niemiec w Warszawie, podkreślając, że nie może też być tak, żeby Polacy pracujący na terenie Niemiec zarabiali znacznie mniej od innych. Jak wspomniał, wcześniej Niemcy spotykali się z krytyką, że dyskryminują polskich pracowników, dlatego też, między innymi, podnieśli płacę minimalną.

Przedstawiciele rządu podkreślali z kolei stanowczość i jednoznaczność oficjalnego stanowiska rządu w tej sprawie: w kwestii kabotażu dyskusja być może jest zasadna, ale  pozostałe obszary transportu nie powinny być objęte regulacjami MiLoG.

Spotkanie zakończyło podsumowanie obrad i wymiany doświadczeń prawników. Adwokat Joanna Jasiewicz podkreśliła: – Zarówno w zakresie płacy minimalnej niemieckiej, jak również ryczałtów jesteśmy w sytuacji takiej, że w zasadzie nie jesteśmy w stanie udzielić żadnej konkretnej odpowiedzi, ani znaleźć jednego rozwiązania, które gwarantowałyby jakikolwiek poziom nawet minimalnej stabilności – stwierdziła adwokat Jasiewicz. – Nie ma żadnej współpracy jeśli chodzi o instytucje niemieckie, ponieważ nie dostajemy żadnych dodatkowych instrukcji. Przewoźnicy dostają tez bardzo lakoniczne informacje co do tego, jakie dokumenty mają przedstawić. A tak naprawdę to nie wiadomo na dzień dzisiejszy, w jaki sposób my mamy (oprócz ewentualnie kwoty wyliczenia, ale to też jest wątpliwe), dostosować się, żeby wykazać przed odpowiednim organem niemieckim to, że dany przedsiębiorca w ogóle jest w stanie spełnić wszystkie wymogi ustawowe – dodała.  

Renata StruzikDSC_0034 DSC_0044 DSC_0056 DSC_0063

Translate »