Branża transportu drogowego zwróciła się do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska z apelem o pilną interwencję. Powód? Wstrzymanie prac nad rozporządzeniem dotyczącym wykazu zawodów deficytowych może jeszcze bardziej pogłębić dramatyczny brak kierowców zawodowych i zagrozić sprawnemu funkcjonowaniu polskiej gospodarki.

Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” oraz Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce wystosowały wspólne pismo do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, apelując o odblokowanie prac nad projektem rozporządzenia w sprawie wykazu zawodów deficytowych.

Zdaniem organizacji decyzja Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o wstrzymaniu projektu uderza w jedną z najważniejszych gałęzi polskiej gospodarki. W transporcie drogowym brakuje obecnie od 100 do 120 tysięcy kierowców, a krajowy rynek pracy od lat nie jest w stanie zaspokoić tego zapotrzebowania.

– Transport drogowy odpowiada za sprawne funkcjonowanie łańcuchów dostaw, a polscy przewoźnicy od lat są liderami europejskiego rynku. Bez dostępu do pracowników nie będziemy w stanie utrzymać tej pozycji. To nie jest problem wyłącznie naszej branży – to zagrożenie dla całej gospodarki podkreśla Maciej Wroński, Prezes Transport i Logistyka Polska.

Organizacje zwracają uwagę, że argument o wzroście bezrobocia nie odzwierciedla sytuacji w zawodzie kierowcy. Praca w transporcie międzynarodowym związana jest z wymagającymi i trudnymi warunkami pracy, a do tego wymaga specjalistycznych kwalifikacji, kosztownych szkoleń i doświadczenia. Dlatego od lat pozostaje zawodem deficytowym. Nawet wyższe od średniej krajowej wynagrodzenia, nie rozwiązują problemu niedoboru pracowników.

W piśmie skierowanym do premiera wskazano również, że brak nowych regulacji nie tylko utrudnia rekrutację nowych pracowników, ale także powoduje odpływ doświadczonych kadr. Zatrudnieni od wielu lat w polskich firmach zagraniczni kierowcy, nie są w stanie przedłużyć dokumentów pozwalających na pobyt i pracę w Polsce. W efekcie firmy tracą wykwalifikowanych pracowników – tylko w latach 2024–2025 liczba zatrudnionych zagranicznych kierowców, którzy wykonywali na naszą rzecz przewozy międzynarodowe, spadła z 162 489 do 145 977 osób.

Zdaniem sygnatariuszy pisma konsekwencje odczują nie tylko przedsiębiorstwa transportowe. Ograniczenie dostępu do kierowców oznacza także mniej pracy dla dyspozytorów, serwisów, firm informatycznych, branży paliwowej oraz wielu innych sektorów współtworzących polski transport.

Przedstawiciele branży podkreślają, że proponowane rozporządzenie nie obniża wymagań wobec cudzoziemców ani nie zwiększa obciążeń administracyjnych. Ma jedynie umożliwić priorytetowe traktowanie zawodów, w których od lat występują trwałe niedobory pracowników.

Dlatego TLP i ZMPD apelują do Prezesa Rady Ministrów o osobistą interwencję i wznowienie prac nad rozporządzeniem oraz deklarują gotowość do pilnego spotkania w celu przedstawienia argumentów przemawiających za jego przyjęciem. Jak podkreślają organizacje, rozwiązanie to pozostaje zgodne z założeniami Strategii Migracyjnej RP, zakładającej kontrolowaną i selektywną migrację zarobkową.

Beata Gorczyca

Dyrektor ds. Komunikacji